#26 Harnaś – Sopocka chata góralska

logo
0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Restauracja Harnaś Sopot
ul. Stanisława Moniuszki 9
81-829 Sopot
Strona www: http://www.harnas-sopot.pl

Z czym Wam się kojarzy nazwa „Harnaś”? Jeżeli ktoś odpowiedział, że z piwem to jak najbardziej trafił w dziesiątkę. I nam Harnaś do czasu naszej wakacyjnej podróży kojarzył się z marką niezbyt wyszukanego piwa (które właściwie obok piwa to stało tylko na sklepowej półce).
Dość zmęczeni po dwugodzinnym smażeniu się na plaży (i tak wystarczyło nam na cały wyjazd, szczególnie ja spiekłam się na bardzo czerwonego raka!) i niezbyt smacznym i sycącym obiedzie (Pinokio) postanowiliśmy przespacerować się w cieniu drzew do Opery Leśnej. Sama Opera robi niesamowite wrażenie, pan, który stał przy wejściu opowiedział nam kilka ciekawych historii i udało nam się wkraść w miejsca, których zwykły zwiedzający nie zobaczy. Właściwie my też nie powinniśmy widzieć tych miejsc, ale nasz spryt zaprowadził nas do zamkniętego klubu, w którym bawią się gwiazdy! Kiedy wracaliśmy już z Opery Leśnej postanowiliśmy wpaść do wcześniej widzianej Karczmy na coś słodkiego i ciepłego (należy pamiętać, że cały ranek grzaliśmy się w słońcu, dlatego było nam strasznie zimno).
Na początku bawił mnie pomysł zbudowania góralskiej chaty tuż nad samym morzem. Jakoś mi to zupełnie nie pasowało. Ale kiedy usiedliśmy w ogródku i dostaliśmy najpyszniejszy deser na świecie, który do tej pory śni mi się po nocach całkowicie zmieniłam zdanie!

Rewelacyjny deser tylko w Harnasiu!

Rewelacyjny deser tylko w Harnasiu!


Karczma wyglądała jak typowa, góralska chata. Wielkie koło na zewnątrz, wszędzie drewno i przepiękne kwiaty. Najprawdopodobniej na górze można wynająć pokoje, ale tego nie ustaliliśmy. Jest ogrodzony plac zabaw dla dzieci i niewielki parking dla samochodów. I ogrom stolików. Duże, małe, pod wiatą, wolnostojące, wybór był ogromny. I wszystko było tak bardzo zadbane, że aż się chciało siadać. Żałuję tylko, że nie zaszliśmy do środka, musiał robić jeszcze większe wrażenie niż ogródek.
Witojcie!

Witojcie! – Górlaska chatka nad morzem wygląda bajecznie.


Przepięknie, po góralsku ubrana kelnerka obsłużyła nas w ekspresowym tempie. Jeżeli chodzi o samo zamówienie jak już wspominałam nie mogę przestać żałować, że do Sopotu mamy tak daleko. Zazwyczaj nie jadam serników poza domem. Z tej prostej przyczyny, że nie wiem z jakiego sera są zrobione, a poza tym obce serniki zazwyczaj mają w środku rodzynki i niezbyt przyjemnie smakują. Unikam ich jak ognia, wybierając inne opcje. Świadomość, że w Harnasiu nie dodają rodzynek skłoniła mnie do spróbowania ich wypieku. Był przepyszny! Na nagrywanych później filmikach nie mogłam przestać o nim mówić. I w sumie do tej pory o nim myślę. Czy istnieje możliwość wysłania całej blachy do Białegostoku? Co do zamówienia Mężczyzny- wziął lody i kawę z adwokatem (M: I przyznam szczerze, że lody były równie dobre). Jako dodatek do sernika zamówiłam herbatę Janosika z miodem, goździkami i plastrem pomarańczy.
Podsumowując, zdecydowanie wrócilibyśmy do Harnasia, tym razem na obiad. Biorąc pod uwagę przemiłą obsługę, cudowną okolicę i dymiące półmiski na sąsiednich stolikach, wydaje mi się, że warto będzie tam jeszcze kiedyś wrócić! Od nas przyznajemy Znak Jakości i wyruszamy w dalszą drogę, tym razem na Hel (ale najpierw wskoczymy na drinka w Sopocie).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>