#16 Pan Pacman

Pan Pacman (Źródło: https://www.facebook.com/pacmanbialystok/photos_stream)
0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Pan Pacman
Białystok, ul Nowy Świat 2
Strona internetowa: https://www.facebook.com/pacmanbialystok/

Dziś mała niespodzianka! Z przyjemnością oddałam możliwość zrecenzowania lokalu mojemu Mężczyźnie, który przedstawi Pana Pacmana „męskim okiem”.
Chcecie śledzić nas na bieżąco? W takim razie odsyłamy Was na naszego Facebook’a: https://www.facebook.com/pubsworldbialystok/
Oraz na instagram: https://instagram.com/pubsworld/

Wygląd:
Pac-Man to żółta złożona z kilku pikseli kulka pochłaniająca inne kulki. Kultowa gra z 1980 roku była inspiracją w designie lokalu, widać to na każdym kroku, na ścianach w formie obrazów znanych artystów np. Vincent van Gogh’a, czy też „Ostatniej Wieczerzy” a także przy barze oraz na stołach, które przypominają przeciwników tytułowego Pac-Man’a. Pierwsze wrażenie jak najbardziej na plus. Ostatnio modne lampki „Edisonki” również znalazły się w lokalu. Świetny motyw z telewizorami w palarni, która ma jedno ale – może przeszkadzać ludziom którzy jedzą, zwykły nawiew nie wystarcza, po prostu brakuje drzwi, a w środku strasznie pachnie.

Lokal inspirowany słynną postacią z automatów.

Lokal inspirowany słynną postacią z automatów.


Czar pryska, gdy bardziej wnikamy w szczegóły, widać pozostałości po poprzednich lokalach (Kawa i Papierosy) – a to brakuje szpachlowania, a to coś jest niedomalowane, głośniki przyczepione na plastikowe paski. Jednak mimo wszystko lokal ma swój urok i potencjał. Karta menu była również dopasowana do designu lokalu, przede wszystkim ciekawe nazwy alkoholi, a także jedzenia np. Pan Czekoladowy, ale też Kamień z napisem LOL, Słodki jeżu, czy Udusiłem żonę. Muszę zwrócić również uwagę na ilość piw i ich wybór, ceny oscylują w graniach 8-12 złotych co jest atrakcją dla piwnych smakoszy.
Za wygląd z małymi niedoskonałościami 4.25/5.

Obsługa:
Przy wejściu do „Paca” powitała nas bardzo sympatyczna Pani, dostaliśmy karty z menu i usiedliśmy. Zarówno Pani kelnerka jak i kucharze posiadali dress code, co jest dla nas podstawową sprawą w ocenie obsługi. Poza tym, Pani poinformowała nas, że jeśli już coś wybierzemy, należy udać się do baru w celu realizacji zamówienia. Zauważyliśmy, że kucharze siedzieli za barem. Dlaczego nie w kuchni? Gdy składaliśmy zamówienie, momentalnie uciekli, natomiast, gdy przyszło nam zapłacić za posiłek, poprosili Panią kelnerkę, aby mogła zająć się płatnością i równie szybko uciekli.
Obsłudze przyznajemy 3/5.

Widok na palarnie-drzwi brak.

Widok na palarnie-drzwi brak.


Zamówienie:
Zamówienie, nie należało do czegoś wyszukanego, ot „Pancake” ze Snikersem oraz klasyczny burger z wołowiną, piwo Perła eksport z nalewaka i zielona herbata. Nie byłoby w tym nic co mogłoby nas zaskoczyć, a jednak! Muszę przyznać, że nie jadłem jeszcze tak niedobrego burgera, tak źle podanego, tak źle przyrządzonego, jednym słowem FATALNY! bułka była spalona, sos zważony (rozwarstwiony rzadki płyn przypominający breje), mięso było za bardzo przypieczone i w ogóle nie przyprawione, no cóż, mimo że zjadłem ledwie połowę to mój żołądek nie dawał mi spokoju przez cały dzień. Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia, po prostu zaskoczony o tym zapomniałem. Natomiast naleśnik ze snikersem zamówiony przez partnerkę był smaczny, ale też w niektórych miejscach przypalony i o dziwo zimny. Choć ładnie wyglądał, duża ilość masła orzechowego oraz samych orzeszków dawała nadzieje. Pozytywem też była smaczna zielona herbata, która była zakupiona w biedronce :). Jestem bardzo zaskoczony faktem, że dostaliśmy tak słabe jedzenie, gdyż byliśmy jedynymi gośćmi lokalu, a przyszliśmy w godzinach po południowych. Nie sądzę by zamówienie było skomplikowane dla wykwalifikowanej załogi lokalu.
Za słaby posiłek przyznajemy 2/5

2 komentarze do “#16 Pan Pacman

  1. Niestety, w pełni się zgadzam. Jeszcze jakiś czas temu jedzenie było naprawdę spoko, ale od jakiegoś czasu totalna porażka. Sam lokal jest brudny, wszystko się lepi. Plusem jest obsługa za barem.

  2. bylam 2 razy w lokalu, raz nie bylo bulek do burgerow, a za drugim razem skonczylo sie ciasto na pizee o.O i rzeczywiscie jest tam raczej smutne wnętrze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>